Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
44 posty 116 komentarzy

Robert Kujawski

Robert Kujawski - 32 lata, z wykształcenia prawnik, działam publicznie, nie lubię prostych odpowiedzi

8.56 ciekawe pismo MSZ

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po katastrofie smoleńskiej byliśmy informowani, że rządowy samolot rozbił się o 8.56. Jak wiemy katastrofa miała miejsce wcześniej. Minister Sikorski o katastrofie wiedział już o godz. 8.48.

Posłanka Jolanta Szczypińska próbowała dociec kiedy o katastrofie dowiedział się Premier Donald Tusk  i dlaczego rządowe służby mając informację, że podawana przez media godzina katastrofy 8.56 jest nieprawdziwa, nie dementowały informacji o godzinie katastrofy. Poniżej treść złożonego przez Jolantę Szczypinską zapytania w tej sprawie:

Zapytanie nr 9039

do prezesa Rady Ministrów

w sprawie niezdementowania informacji medialnych o godzinie katastrofy samolotu rządowego TU-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r.

   Szanowny Panie Premierze! W dniu 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku miała miejsce katastrofa rządowego samolotu TU-154M, w wyniku której zginęli prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz towarzyszące im 94 osoby.

   Od dnia katastrofy przez ponad miesiąc opinia publiczna za pośrednictwem mediów (w tym także telewizji publicznej) informowana była, że katastrofa rządowego samolotu TU-154M wydarzyła się o godz. 8.56.

   Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w piśmie z dnia 22 lutego 2011 r., znak: SM/2113/16/11/29565, (odpowiedź na zapytanie poselskie) pisze: ˝o katastrofie powiadomił mnie telefonicznie o godz. 8.48 dnia 10 kwietnia 2010 r. ówczesny dyrektor Departamentu Wschodniego MSZ RP˝.

   Z odpowiedzi pana ministra Radosława Sikorskiego wynika, że rząd i Pan Premier mieli już w dniu 10 kwietnia 2010 r. wiedzę, że katastrofa rządowego samolotu TU-154M miała miejsce przed godz. 8.48, a więc nie mogła wydarzyć się o godz. 8.56.

   W związku z powyższym zwracam się do Pana Premiera z prośbą o odpowiedź na poniższe pytania:

   1. Kiedy, o której godzinie i od kogo Pan Premier otrzymał informację o katastrofie rządowego samolotu TU-154M?

   2. Dlaczego Pan Premier, mając wiedzę, że katastrofa rządowego samolotu TU-154M miała miejsce przed godz. 8.48, zataił ten fakt i nie poinformował o nim opinii publicznej?

   3. Dlaczego służby prasowe Pana rządu ani Pan Premier nie zdementowali fałszywej informacji o godzinie katastrofy rządowego samolotu TU-154M podawanej przez ogólnopolskie media, w tym telewizję publiczną?

   Poseł Jolanta Szczypińska

   Warszawa, dnia 4 marca 2011 r.

A oto bardzo ciekawa odpowiedź:

Szanowny Panie Marsza

łku!                                                                                                       W odpowiedzi na zapytanie pani posełJolanty Szczypińskiej (pismo nr SPS-024-9039/11 z dnia 28 marca 2011 r.) w sprawie niezdementowania informacji medialnych o godzinie katastrofy samolotu rządowego w dniu 10 kwietnia 2010 r. informuję,że Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oficjalnych komunikatach prasowych nie podawało dokładnej godziny katastrofy samolotu TU-154M. Precyzyjne jej ustalenie uzależnione było bowiem w pierwszej kolejności od odczytu zapisów w urządzeniach rejestrujących powyższy lot.Z wyrazami szacunku

Jeżeli ktoś nie wie jak odwraca się kota ogonem koniecznie musi iść na praktyki do rządu Donalda Tuska. 
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0A181097, http://orka.sejm.gov.pl/izo6.nsf/www1/z09039o0/$File/z09039o0.pdf

KOMENTARZE

  • .
    Tłumacząc na język codzienny:
    'Dajemy wolną rękę w ustaleniu godziny katastrofy w przedziale czasowym od chwili upadku do 9.05 '

    Do 9.05 bo wtedy to pojawił się komunikat na stronach MSWiA o katastrofie rządowego samolotu.
    Prosze zapytac ministra co się stało z komunikatami z ich strony internetowej, gdyż juz dzisiaj nie znajdziemy przytocoznego powyżej, o czym pisał już dawno i klikakrotnie bloger '35stan'.
    DLaczego wyczyścili stronę z komunikatami?

    Przy okazji prosze zapytac ministra o dokładna godzine uruchomienia syreny alarmowej, bo do dzisiaj jest ona ścisłą tajemnicą, bo nie wierzę w godzine 8.56, gdyz jest ona w pełnej sprzeczności z zeznaniami Wiśniewskiego, który rozpoczął nagrywani -według jego zapewnień- o 8.49, a juz wtedy stoją tam wozy strażackie, gdy wiemy z pierwszego filmu, że podczas jej włączenia, żadnych wozów strażackich tam nie było.

    Oraz jeszcze jedno pytanie:
    Czy zaprzecza Pan stwierdzeniu, że syrena alrmowa znajdowała się na pokładzie śmigłowca?
  • @Robert Kujawski
    Dzięki za wpis :)

    Skoro zdementowanie nieprawidłowej godziny było uzależnione od odczytu z urządzeń rejestrujących to na jakiej podstawie została podana godzina katastrofy 8.56?
  • @Pluszak
    Pewnie na podstawie szyfrogramu z Moskwy :)) pozdrawiam
  • Na podstawie tej odpowiedzi stwierdzam, że premier Tusk jest kłamcą, oszustem i zdrajcą - o czym informuję z wyrazami szacunku!
    Informuję również, że moja opinia wynika wprost z powyższej opinii jego pracowników i najbliższego otoczenia.
  • @Robert Kujawski
    Dziękuje Panu za konkretne celne wpisy, poparte dowodami. Odrzucenie raportów dotychczas wypoconych przez mak i spółki ze względu na ich wewnętrzne sprzeczności i niespójności oraz nie trzymającej się kupy wersji rządowej to dobry fundament na początek rzetelnego śledztwa z udziałem ekspertów międzynarodowych i opartego na nielicznych dowodach z absolutnym wykluczeniem kopii, kserokopii czy też poprawianych doszlifowanych zeznań. Pozdrawiam.
  • @Autor
    http://orks.nowyekran.pl/post/2187,schopenhauer-o-smolensku
  • @O.R.K.S.
    http://ostateczne.salon24.pl/277821,o-tym-jak-wrzucalismy-batera-do-sieci

    Witam,

    Doskonała odpowiedź zaprzańców. Sparafrazuję ją jeszcze inaczej:
    "A co wy sobie, k...a, wyobrażacie... barany?! Ze naszym obowiązkiem jest dementować kłamstwa naszego Przyjaciela Putina?"

    Proszę zwrócić uwagę, że nasi prokuratorzy rzekomo mający reprezentować interesy Polski - wiedzieli juz w nocy z 10/11, a pozwolili panoszyć się ściemie nt. 8:56 przez długie tygodnie. Syreny 17 kwietnia wyły o 8:56.

    Kondominium.
  • @O.R.K.S.
    to śledztwo ruszy wtenczas, gdy rypnie się kondominium... a ruszy na pewno stad chaos wkradający się w tylne szeregi... coraz więcej osób widzi wewnętrzne sprzeczności i wręcz mataczenie w działaniach oficjalnych czynników to gra na czas... to gra, której nie da się wygrać... pozostaje im zerwać maski i spałować wszystkich wyrażających odmienne zdanie... ale to będzie koniec kondominium... i nie będzie to piękny koniec.
    "gównouste wszy w obłudzie... krew a kołnierzyki białe..."
    Pozdrawiam.
  • @Avern
    dziękuję za wyrazy uznania, dokładam moją małą cegiełkie, która mam nadzieję pomoże w dotarciu do prawdy o katastrofie smoleńskiej.

    pozdrawiam serdecznie
  • @O.R.K.S.
    Najgorsze jest świadomość, że ogromno cześć naszego społeczeństwa nie rozumie, że jeżeli organy władzy kłamią i manipulują w tak prostej sprawie jak godzina katastrofy to należy zadać sobie pytanie, w jakich jeszcze sprawach jesteśmy okłamywani. Szkoda, że dziennikarze nie zajmą się wyjaśnieniem dlaczego tak się dzieje i nie pokażą opinii publicznej mechanizmów, które stoja za taką decyzją.

    pozdrawiam
  • @Robert Kujawski
    "dokładam moją małą cegiełke"

    ten gigantyczny opór i barykady cegiełek, które drążą skałę niczym kropla nieuchronności sprawia, że raport strony polskiej nie może się ukazać... jeżeli poszedłby jako zalecona przez oficjalne czynniki dyplomatyczne federacji "uwspólniona wersja punktu widzenia obu stron możliwą do akceptacji przez opinię publiczną..." to byłby to gwóźdź do trumny w której pogrzebano prawdę o wydarzeniach smoleńskich... polski gwóźdź do ruskiej trumny z polską państwowością... to byłoby przyklepanie wersji katastrofy na warunkach strony, którą reprezentuje tak zwany mak przez oficjalne stanowisko polskie... czyli uznanie katastrofy bez dowodów, bez rzetelnego śledztwa na warunkach dyktatu z pozycji nadzorca do durnego chłopka... to byłoby też wzajemne nadanie sobie alibi... i my i wy wiemy jak było... ale uznany, że była katastrofa i ponegocjujemy warunki w ustalaniu nieistotnych, kwestii czyli kozłów ofiarnych dla tłumów. oni zakładali, że durny ciemny tłum wszystko łyknie tak jak dotychczas łykał... ale w Polakach coś po 10 kwietnia pękło... coś im zrzuciło łuski z oczu... coś niewykluczone w duchu tego, co już kiedyś zaczęło odmieniać oblicze ziemi... tej ziemi.
    Pozdrawiam.
  • @Pluszak
    Być może na tej podstawie że tupolew runął 15 minut po odlocie Jaka - o 10:56 czasu lokalnego tyle że +3 a nie +2!

    W Polsce była wtedy 7:56. Ruskie mieli dodatkową godzinkę na upewnienie się że nikt nie przeżył.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej